ATEX w akumulatorni – strefy zagrożenia wybuchem przy ładowaniu akumulatorów
Ładowanie akumulatorów z elektrolitem wodnym zawsze uwalnia wodór, więc każde stanowisko ładowania wymaga oceny zagrożenia wybuchem – niezależnie od tego, czy działa w wydzielonej akumulatorowni, czy pod ścianą hali magazynowej. Podstawą jest §37 rozporządzenia MSWiA z 7 czerwca 2010 r., a odpowiada za nią inwestor, projektant lub użytkownik decydujący o procesie technologicznym. Pracodawca sporządza dodatkowo dokument zabezpieczenia przed wybuchem.
Kiedy stanowisko ładowania akumulatorów staje się strefą zagrożenia wybuchem?
Wodór tworzy mieszaninę wybuchową w zakresie od 4 do 75% objętościowych – najszerszym, z jakim można mieć do czynienia w zwykłym zakładzie. Jest przy tym czternaście razy lżejszy od powietrza, więc nie spływa do zagłębień, tylko zbiera się pod stropem. Strefa w akumulatorni jest zwykle w górze – przy oprawach, czujkach i instalacjach.
Najczęstsze nieporozumienie dotyczy wentylacji. Wymaganą wydajność liczy się według PN-EN 62485-2 i PN-EN 62485-3 z parametrów baterii: typu, pojemności, liczby ogniw i prądu w końcowej fazie ładowania. Kubatura pomieszczenia nie jest składnikiem tych obliczeń – duża hala sama z siebie niczego nie rozcieńczy.
Obok klasyfikacji stref obowiązuje odległość bezpieczna – przestrzeń wolna od iskrzenia, łuku elektrycznego i powierzchni cieplejszych niż 300°C. Obowiązuje nawet wtedy, gdy w pomieszczeniu nie wyznaczono żadnej strefy. Najczęściej narusza ją rzecz banalna: rozłączanie wtyczki przy prostowniku pod napięciem.
Warto rozbroić dwa przekonania. Bateria bezobsługowa nie jest bezgazowa – ogniwa VRLA też uwalniają gaz przez zawory przy przeładowaniu. I odwrotnie: przy dobrze dobranej wentylacji strefa może ograniczyć się do otoczenia korków ogniw albo nie powstać wcale.
Dlatego przy akumulatorniach opłaca się liczyć przed inwestycją. Zaprojektowanie wentylacji pod obliczone wydzielanie wodoru wychodzi taniej niż późniejsza wymiana opraw i gniazd na wykonanie przeciwwybuchowe.
Podaj typ i pojemność baterii oraz liczbę stanowisk ładowania – policzymy wymaganą wydajność wentylacji i wycenimy dokumentację.



















